*Oczami Harrego*
W szybkim tempie podniosłem głowę, lecz to co zobaczyłem na maxa mnie zdziwiło...
Za drzwiami stała jakaś inna blondynka, której nie widziałem nigdy na oczy.
Miała rozpuszczone włosy.
Na jej twarzy gościło lekkie zmieszanie i zdziwienie.
Ubrana była w
Przez chwilę byłem w taki szoku, że nie potrafiłem nic powiedzieć.
Z transu obudziła mnie dziewczyna.
-Cześć.
-Hej- udało mi się wydukać kilka pierwszych słów- czy mieszka tu może Iza Kwiatkowska ?
-Tak- odpowiedziała i się uśmiechnęła- Wejdź do środka za chwilę ją zawołam.
Dziewczyna prowadziła mnie przez niewielki korytarz.
Po kilku sekundach stałem w wejściu do pięknego salonu.
Znajdowała się w nim wielka kanapa, na której rozłożone były 4 dziewczyny.
Wśród nich zauważyłem Izę.
-Bela masz gościa.
Iza błyskawicznie podniosła głowę .
-Harry ? Co ty tutaj robisz ?- powiedział i lekko się uśmiechnęła.
-Hej. Przyszedłem porozmawiać.
-Spoko. To chodź na piętro do mojego pokoju-zaproponowała.
Zgodziłem się.
Po chwili podążałem za dziewczyną po schodach.
Następny był trochę długi korytarz.
Na jednej ze ścian zauważyłem bardzo dużo zdjęć.
Niektóre były z dzieciństwa, a niektóre nie.
Gdzie nie gdzie widziałem młodego chłopaka.
Gdzieś w głębi duszy pojawiła się obawa, że to jest chłopak Izy, lecz starałem się odganiać te myśli.
Gdyby był to jej chłopak, to zapewne odrzucała by wszystkie moje drobne zaloty.
Gdy dziewczyna się zatrzymała pod drzwiami z napisem Bela (pokój Izy był pokazywany w 3 rozdziale).
Był pięknie urządzony.
Białe meble świetnie komponowały się z ciemnymi ścianami i dodatkami.
-Rozgość się - powiedziała dziewczyna z uśmiechem.
-Z miłą chęcią - odpowiedziałem i usiadłem na łóżku.
Dziewczyna oparła się o białą komodę, która stała naprzeciwko łóżka.
-Masz podziękowania od Nialla.
-Za co ?
-Za śniadanie- zaśmiałem się.
-Tylko po to przyszedłeś ?
-Nie... - skończyłem wypowiedzi, ponieważ mi przerwała Iza.
-Poczekaj chwilkę- powiedziała.
Podeszła do drzwi i bardzo mocno w nie kopnęła.
-Ałć !- krzyknął ktoś za drzwiami.
Po chwili byo słychać śmiechy dziewczyn.
-Wynocha z pod drzwi- krzyknęła Iza.
Następnie słyszeliśmy tylko oddalające się kroki.
-Już możesz- powiedziała i zaśmiała się uroczo, co spowodowało stado motyli w moim brzuchu.
-No więc...- nie wiedziałem jak zacząć- czy nie chciałabyś wyjść jutro ze mną gdzieś ?
-Z wielką chęcią - uśmiechnęła sie szeroko co dodało mi otuchy-ale pod jednym warunkiem.
Zacząłem się trochę obawiać.
-Jakim ?
-Dasz mi swój numer telefonu.
Ufff.....
Już myślałem, że jednak zmieni zdanie.
-Ale ty dasz mi swój- uśmiechnąłem się łobuzersko.
-Spoczko :)
Wymieniliśmy się numerami z czego byłem mega szczęśliwy.
-To godzinę spotkania wyślę Ci SMS-em.
-Ok.
-Dobra to ja już się będe zbierał.
-Odprowadzę Cię.
Wyszliśmy z pokoju dziewczyny.
Powtórzyliśmy drogę, którą szliśmy jakieś 15 minut temu i zeszliśmy po schodach.
Gdy znaleźliśmy się w przedpokoju zacząłem ubierać buty i kurtkę.
Gdy skończyłem powiedziałem - No to pa - chciałem już wychodzić lecz dziewczyna zrobiła coś co jednocześnie wmurowało mnie w ziemię i przeniosło do nieba.
Dała buziaka w policzek, po czym się zarumieniła.
Wyglądała słodko.
*Oczami Izy *
Harry opuścił już naszą willę.
Chwilkę jeszcze stałam w miejscu, po czym ruszyłam do salonu, w którym dziewczyny o czymś zacięcie dyskutowały.
Mogłabym sobie ręke uciąć, że rozmawiały o mnie i o Hazzie.
Nie zauważyły mnie gdy weszłam do pomieszczenia.
Dostrzegły moją osobę dopiero gdy siadnęłam na jednym z foteli.
Moje przyjaciółki nagle ucichły.
-O czym rozmawialiście- zapytała się w końcu moja siostra.
-A o niczym po za tym, że zaprsił mnie na randkę- odpowiedziałam wesoła prawie krzycząc.
-Zaraz zaraz... Przecież mowiłaś nam niedawno, że straciłaś kontakt z nimi, a więc skąd on tu się wziął ?
Zaczęłam opowiadać im o urodzinach.
Na początku były trochę obrażone, że im nie powiedziałam, ale potem ciszyły się razem ze mną randką.
Po rozmowie zaczęłyśmy oglądać filmy.
Obejrzałyśmy około 4 filmy.
W pewnym momencie spojrzałam na godzinę.
Byłam mega zdziwiona gdy zobaczyłam, że jest już po 23.
Poinformowałam o tym dziewczyny, po czym całą piątką poszłyśmy do swoich pokoi.
Gdy przekroczyłam próg swojego pokoju od razu chwyciłam moją kochaną piżamkę i poszłam pod prysznic.
Po wykonaniu toalety wieczornej żuciłam się na łóżko.
Nag;e usłyszałam dźwięk mojego telefonu.
Od: Harry ;)
Miłej nocy ;*
Do: Harry ;)
Nawzajem ^^
Po chwili już byłam w objęciach Morfeusza.
*Rano*
Gdy obudziłam się pierwsze co zrobiłam to sprawdziłam, która godzina.
Była 11:43.
OMG....
Następne co sprawdziłam to wiadomości.
Pierwsza rzuciła mi się w oczy nowa wiadomość od Harrego.
Od: Harry ;)
Będę po Ciebie o 16:00 :D
Do zobaczenia ;***
Do: Harry ;)
Spx ;)
Będę czekać :3
Po chwili bezczynnego siedzenia ruszyłam do łazienki.
Oczywiście wykonałam wszystkie poranne czynności.
Ubrana, umyta i pachnąca zeszłam na dół.
Zauważyłam tam już wszystkie moje przyjaciółki.
-To co dzisiaj ten dzień - powiedziała podekscytowana Smerfeta.
-Spokojnie, to tylko randka.
-Możesz tak mówić. Ja i tak wiem swoje.
Doskwierał mi głód, dlatego zaczęłam przygotowywać sobie śniadanie.
Smakowało wspaniale.
Po zjedzeniu nudziło mi się jak nie wiem.
Zaproponowałam Julce, żeby zagrała coś na gitarze i zaśpiewała.
Zgodziła się bez problemu.
Skoczyła szybko po gitarę i już była z powrotem do nas.
Śpiewała pięknie.
Jestem z niej dumna.
Niestety ona nie chce iść na żaden casting.
Mieliśmy zamiar wysłać ją z rodziną do Must be the music, lecz ona się spierała.
Nie nalegałyśmy z mamą długo.
W końcu nie będziemy jej do niczego zmuszać.
Po chwli wszystkie zaczęłyśmy śpiewać.
Nasze głosy wspaniale się ze sobą komponowały.
Gdy skończyłyśmy się była już 14:26.
-O mój Boże !!! Harry niedługo przyjedzie.
-No to idziemy Cię przygotować !
Wszystkie razme ruszyłyśmy do mojego pokoju.
Julka zaczęła wybierać mi ubrania, z małą pomocą Celiśki.
Honey miała zrobić mi makijaż .
Laura miała zająć się mimi włosami.
Szybko piegłam pod prysznic, a one zostały w sypialni.
Gdy wyszłam zauważyłam, że ubrania są już wybrane.
Szybko spojrzałam na outfit i byłam w siódmym niebie.
Moja siostra ma gust.
Wszystko ze sobę świetnie współgrało.
Była już 15:45.
Wypsikałam się moimi ulubionymi perfumami i czekałam na chłopaka .
__________________________________________________
Tadam... !!!
Następny rozdział ;*
Będzie pierwsza randka !!!
Mam nadzieję, że jesteście ciekawi co dalej <3
Kolejny dopiero w niedzielę ...
Iza <333




.jpg)


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz