*Oczami Harrego *
Harry wstawaj! - krzyknął Louis - spotykamy się dzisiaj z Paulem
No tak zapomniałem .
Spotykamy się dzisiaj z naszym menageram.
Ma nam przedstawić dziewczynę, która będzie śpiewała chórki w jednej z naszych piosenek. Podobno jest Polką.
Słyszałem, że są tam same ładne dziewczyny .
Jeśli to prawda to... UHUHU będzie się działo !
-Masz 15 minut i ani chwili dłużej ! - krzyknął Liam
-Ok tatusiuuu .... - wyjęczałem.
Błyskawicznie wstałem bo uświadomiłem sobie że mam mało czasu.
Pierwsze co zrobiłem to poszedłem pod prysznic .
Orzeźwiony i pachnący, ubrany w czarne rurki i białą koszulkę z napisem FUCK YOU zszedłem na parter.
Zobaczyłem tam wszystkich moich kumpli .
-No to jedziemy !- krzyknął Zayn.
Po chwili wszyscy pakowaliśmy się do auta i z Lou za kierownicą podążaliśmy do studia.
Ciszę panującą w aucie przerwał Niall
-Ej a ktoś z was w ogóle wie jak ona wygląda ? - zadał pytanie .
- Ja jedynie wiem, że jest Polką - odpowiedziałem.
-Za to ja wiem . - uśmiechnął się.
No tak Daddy Direction wie wszystko.
- No to opowiadaj - znów głos zabrał Irlandczyk.
- A więc ma na imię Iza, ma 18 lat i jest szczupłą brunetką o brązowych oczach-
-Czyli niezła z niej piękność - dołączył do rozmowy Zayn.
- I w dodatku w typie Harrego- wtrącił nasz kierowca Louis z głupim uśmieszkiem.
To prawda zawsze marzyłem o dziewczynę o brązowych oczach i włosach .
Chciałem już coś powiedzieć ale nasz pojazd dojechał do celu.
W super humorach weszliśmy do budynku .
Jak zawsze przywitaliśmy się z miłą kobietą za ladą i ruszyliśmy w stronę windy, która po minucie wiozła nas na 5 piętro.
Pokonaliśmy długi korytarz i nareszcie staliśmy pod drzwiami numer 395 .
Li zapukał na co dostał odpowiedź w formie cichego 'Proszę' .
Kiedy weszliśmy do pomieszczenia, w którym znajdował się mężczyzna, zobaczyliśmy go w super humorze .
- Dzień dobry chłopcy . - przywitał się.
-Siemka- wykrzyknęliśmy równo
-A co ty taki szczęśliwy Paul - wypalił prosto z mostu Louis.
W sumie to miał rację.
Nasz menadżer nie był taki zadowolony od dłuższego czasu.
- Po prostu jestem zadowolony ze swojego wyboru - odpowiedział.
- Ok to pokazuj nam ją- nie wytrzymał już Zayn .
-Spokojnie . Najpierw posłuchajcie jak śpiewa - mówiąc to wstał z fotela i podszedł do wieży, z której po chwili zaczęły wydobywać się pierwsze dźwięki piosenki
Demi Lovato - Heart attack
Tylko zamiast głosu Demi do naszych uszu dobiegł inny , równie piękny , dziewczęcy głos .
Piosenka dobiegła końca .
- I jak wam się podoba ? - zapytał facet .
- Jest świetna ! - powiedział Liam .
- Śpiewa bosko ! - oznajmił Nialler
-Pokaż nam ją ! - wykrzyczałem .
- Dobrze tylko poczekajcie tu chwilkę- poprosił Paul.
Wyszedł.
- Jeśli wygląda tak ja śpiewa to tylko się za nią brać- zaśmiał się nasz śmieszek.
- Masz rację - zgodziłem się .
Reszcie nie było danie nic dodać, ponieważ drzwi się otworzyły.
Ujrzeliśmy w nich piękną brunetkę.
Wyglądała bosko. Po prostu odebrało mi mowę.
Długie nogi , opalone ciało, olśniewająca figura, ponętne usta, puszyste włosy i lśniące oczy.
A to wszystko zawarte w jednym człowieku.
Nie do uwierzenia.
Dziewczyna była ubrana w :
Gdyby nie Liam stalibyśmy tak dalej.
*Oczami Louis'a*
-Jestem Liam - uśmiechnął się do ślicznej brunetki.
-Iza - odpowiedziała swym melodyjnym głosem.
Mimo, że była ładna to nie w moim typie.
Marzy mi się dziewczyna o charakterze podobnym do mojego.
Najlepiej szczupła blondynka.
Marzenia.....
- Louis dla przyjaciół Lou - wyszczerzyłem się do nastolatki.
-Izabela dla znajomych Bela - ukazała swoje piękne ząbki.
* Oczami Harrego *
- Harry
- Zayn
- Niall
Przedstawiliśmy się po kolei piękności.
- Miło mi was poznać - odpowiedziała.
- Nam również - krzyknęliśmy chórem.
- Mieszkasz w Londynie ? - zapytał Louis.
- Tak od niedawna
- Dobra koniec pogaduszek Iza nagrywasz teraz , a wy chłopaki po niej - zarządził Paul
Nastolatka posłusznie wykonała to polecenie.
Chciałem z nią jeszcze porozmawiać, poprosić o numer i takie tam, ale pocieszałem się tym, że jak skończymy nagrania to szybką do niej podbiegnę i ją gdzieś zaproszę.
Przy najmniej taki miałem plan.
Iza śpiewała idealnie.
Staliśmy za szybą i wszystkiemu się przysłuchiwaliśmy.
*Oczami Izy *
Właśnie skończyłam nagrywać i udałam się w stronę sofy.
W dźwiękoszczelnym pomieszczeniu znajdowali się teraz chłopcy.
Gdy byli w trakcie nagrywania trzeciej piosenki zadzwonił mój telefon, czego na szczęście nikt nie zauważył.
Odebrałam.
*Rozmowa telefoniczna*
- Słucham - zaczęłam.
-Hejka. No gdzie ty jesteś przecież miałyśmy iść na zakupy- podniosła lekko głos moja sis.
-No jeszcze w studio ale poczekaj postaram się urwać szybciej.
-Dobra masz 30 minut.
- Spoko, Pa ;*
- Nom Buźka ;*- pożegnała się.
*Koniec rozmowy *
Szybkim krokiem podeszłam do Paula i się pożegnałam.
Dopiero gdy czekałam na taxi uświadomiłam sobie, że prawdopodobnie ostatni raz widziałam 1D na oczy.
No ale czego ja się spodziewałam, że zacznę z jednym z nich chodzić, weźmiemy ślub,
będziemy mieli dwójkę albo trójkę dzieci ???
Na serio byłam aż taka naiwna ???
Moje przemyślenia przerwał klakson pojazdu, na który czekałam.
Po chwili już podawałam kierowcy adres.
Dziesięć minut jazdy minęło bardzo szybko.
Po zatrzymaniu się auta zapłaciłam i wyszłam.
Znajdowałam się pod domem, w którym mieszkam z przyjaciółkami.
Zręcznie otworzyłam frontowe drzwi i po cichutku weszłam do salonu.
Na kanapie zauważyłam wszystkie moje przyjaciółki.
Gdy tylko mnie ujrzały zasypały mnie masą pytań typu:
Jacy oni są ?
Czy są przystojni ?
Który jest najfajniejszy?
- Po pierwsze nie wiem jacy są, ponieważ zamieniłam z nimi może dwa zdani.
Po drugie tak, są przystojni.
Po trzecie nie wiem, który z nich jest najfajniejszy- odpowiedziałam powoli i zrozumiale.
W tym trzecim skłamałam, ponieważ według mnie najfajniejszy jest Harry.
Te jego zielone paczadła i brązowe loki są cudowne.
No ale cóż, oni są sławni a ja jestem tylko zwykłą dziewczyną, która pochodzi z małej wsi , o której nawet nikt nie słyszał.
Dziewczyny jeszcze zadawałyby mi pytania gdyby nie Laura, która uważała, zę większość chłopaków to banda pedałów
-Dajcie jej spokój. Chyba miałyśmy iść na zakupy, tak ?- spytała.
-Tak - krzyknęły chórem i udały się do przedpokoju aby ubrać buty.
Na zakupach byłyśmy krótko, bo tylko dwie godziny.
Kupiłam sobie taki zestaw :
Moja siostra to :
Marceliśka :
Honey wybrała :
Natomiast nasza Bad Girl coś w swoim stylu :
Po według mnie udanych zakupach udałyśmy się do Starbucksa po coś ciepłego do picia, ponieważ była połowa stycznia.
Po ogrzaniu się w kawiarence ruszyłyśmy w dalszą drogę .
W naszej posiadłości znalazłyśmy się dopiero po 15 minutach, ponieważ szłyśmy na piechotę.
W końcu trzeba spalić tłuszczyk...
*Ozami Harrego*
Byłem tak pochłonięty muzyką, że nie zauważyłem jak dziewczyna, która mnie oczarowała wyszła.
Cudem wytrzymałem aż skończy się ostatnia piosenka.
Gdy zalazłem się poza dźwiękoszczelnym pomieszczeniem zacząłem się rozglądać.
Nie mogłem tego pojąć, jej tu nie ma.
Zrezygnowany poszedłem do Paula zapytać się czy może wie gdzie ona jest.
W głębi duszy miałem nadzieje, że na przykład wyszła do toalety lub się przewietrzyć.
- Hej Paul nie wiesz gdzie jest Iza ?- spytałem.
-Skończyła dla nas robotę i pojechała do domu- powiedział łagodnie.
Mój koszmar się spełnił.
Dziewczyna, z którą chciałem żeby doszło do czegoś więcej niż przyjaźń zniknęła.
Dalej bym tak tam stał gdyby nie chłopcy, którzy zaczęli mnie wołać.
Całą piątką wróciliśmy do domu.
Niall poszedł do kuchni.
Jak to on...
Natomiast reszta udała się do salonu, i w świetnych humorach zaczęli oglądać film.
Jako jedyny bez słowa udałem się do pokoju.
Mimo tego, że zamieniłem z Izką może 2 zdania to i tak wpadła mi w oko.
Nie poleżałem sobie tak długo, ponieważ do mojej sypialni wszedł Louis.
- Harry coś się stało ?- spytał.
- Nie, wszystko jest w porządku- wysiliłem się na uśmiech.
- Nie kłam, przecież widzę, że coś nie gra - nie dał za wygraną.
- Na serio wszystko jest Ok - uspokajałem go.
- Proszę powiedz co jest nie tak. Chcę ci tylko pomóc - nalegał.
Nagle coś się we mnie zagotowało. Nie wytrzymałem.
- Chcesz znać prawdę ?!
- Jeśli mogę
-Zauroczyłem się , tak ?! Spodobała mi się Iza - powiedziałem już
-Ouuu... To przechlapane... Ale nie przejmuj się nią - co on powiedział ?!
Mam się nie przejmować tym , że dziewczyna która mnie uwiodła zniknęła.
- Sorry ale nie mogę...- westchnąłem - Idź już - wyszedł.
__________________________________________________________________________
Pamparapam.....
Pierwszy rozdział.
Wiem ,że beznadziejny.
Jeśli chcecie aby następny rozdział pojawił się dzisiaj a nie za dwa dni pozostawcie po sobie ślad (komentarz) :*
Iza :)









Brak komentarzy:
Prześlij komentarz