poniedziałek, 2 marca 2015

Rozdział 15 cz.1

*Oczami Louisa*
Gdy wchodziliśmy do willi Izy byłem kłębkiem nerwów.
Wiem to głupie, ale myśl poznania jej koleżanek trochę mnie stresowała.
Gdy Iza poszła do kuchni my udaliśmy się do salonu.
Zauważyłem tam trzy dziewczyny.
Z naszego miejsca ich twarze były mało widoczne, dodatkowo siedziały do nas tyłem.
Nagle głos zabrał Harry, który jako jedyny miał kiedyś styczność z tymi dziewczynami.
-Hej dziewczyny- na twarz wpełznął mu uśmiech.
Koleżanki Izy jak na zawołanie podniosły się z miejsca i odwróciły w naszą stronę.
Jedna z nich była dość wysoką brunetką, druga miała długie blond włosy i ogromne niebieskie oczy.
Natomiast trzecia przyprawiła mnie o dreszcze.
Była nią piękna szatynka, o perlistym uśmiechu, miała może 165 cm wzrostu.
Miała bardzo ciemne oczy, w które mogłem się wpatrywać godzinami.
Nagle zaczęła mi kogoś przypominać.
Pogrzebałem lepiej w szafeczce o nazwie "Wspomnienia" i już wiedziałem skąd ją znam.
To ona była dziewczyną ze snu !
Jak mogłem tego od razu nie zauważyć ?!
Wpatrywałem się w nią dłuższą chwilę, aż nagle do pokoju weszła Iza z tacką, na której poukładane były równiutko kubki z gorącą cieczą.
-Widzę, że się już poznaliście- uśmiechnęła się szeroko.
Harry błyskawicznie podszedł do niej i wziął od niej tackę.
Widać, że coś do niej czuje.
-Jak widać- powiedziała dziewczyna ze snu.
Byłem tą sprawą tak zaskoczony, że na chwilę odebrało mi mowę.
Przecie takie rzeczy nie są normalne.
Nikomu nie śni się zupełnie obca dziewczyna, którą spotyka po raz pierwszy jakiś czas po całym zdarzeniu.

*Oczami Nialla*

Na pierwszy rzut oka dziewczyny wydają się być bardzo przyjemne.
Cały czas się uśmiechają i w ogóle są ładne.
Zapewne wszystkie są z Polski, bo mają polskie imiona.
Trochę trudno nam je wymówić, ale jakoś dajemy radę.
Mam nadzieję, że to będą normalne dziewczyny, a nie puste lalki, którym tylko kasa w głowie.
Jednak gdy spojrzałem na dziewczyny, pierwsze co zauważyłem to niebieskie tęczówki jednej z dziewczyn, która przedstawiła się nam jako Julka.
Jeśli ktoś twierdzi, że to moje niebieskie oczy są piękne, to co by powiedział o jej   paczadłach ?
W myślach ciągle zachwycałem się ich pięknem, gdy Harry zaczął rozmowę.
- Słyszałem coś o jakimś święcie i pączkach ... - uśmiechnął Się do Izy.
Dziewczyna bez słowa wstała razem z Julką i poszły do kuchni.
Po chwili wróciły do nas razem z dwiema tackami pączków.
Każdy był w oblany inną polewą i obsypany inną posypką.
Boże jestem w niebie *.*


-No to macie te obiecane pączki- zaśmiała się Iza.
Szczerze ?
Polubiłem Izę.
Widzę, że jest ona ważna dla Harrego, i jeśli dojdzie pomiędzy nimi do czegoś więcej, to będę się cieszył razem z nimi.
Bela sama w sobie jest miła zabawna i pomocna...
No i jeszcze robi zajebiste śniadanie !
Mam tylko nadzieję, że to nie jest jakaś tam pusta lalka, która zabawi się Harrym i go zostawi.
Chwyciłem w dłoń pierwszego pączka i wziąłem gryza.
Te pączki były wspaniałe !
-Boże jakie to dobre- powiedziałem z pełną buzią, na co chłopaki mi przytaknęli, a dziewczyny się zaśmiały- Kto je robił ?
-Cała nasza piątka-uśmiechnęła się Honorata.
-Piątka?- zapytał zdziwiony Louis.
Dziewczyny się trochę zmieszały, ale Iza postanowiła nam to wszystko wyjaśnić i zaczęła opowiadać.
-Mamy jeszcze jedną przyjaciółkę, która z nami mieszka, ale ona nie przepada za chłopakami...
-Ale przecież ona nawet nas nie zna- powiedziałem wpychając już chyba trzeciego pączka do buzi.
-Laura-powiedziała bardzo dziwne imię, chyba Polka- już po prostu taka jest...
-Nie wnikamy- powiedział grzecznie Liam.
***
-A tak w ogóle opowiedzcie nam coś o tym święcie ... -powiedział Zayn.
-U nas w Polsce co roku, w lutym obchodzi się jedno super święto. Nazywa się ono "Tłusty czwartek"- Marcelina powiedziała nazwę najpierw po polsku, a później nam ją przetłumaczyła- Polega ono na ty, że piecze się masę pączków i cały dzień można się nimi objadać do woli.
-Liam, dzwoń do Paula ! Jedziemy do Polski- krzyknąłem ze śmiechem.
-Gdyby to było takie proste... -westchnął.
-Trochę szkoda mi waszych fanek z Polski- westchnęła Julka- Cały czas wymyślają jakieś akcję itd. żebyście tylko zagrali jeden koncert- powiedziała.
-Nam też, ale co my możemy zrobić- odparł Louis.
Nagle do głowy wpadł mi świetny pomysł.
-Wiem co możemy zrobić! krzyknąłem.
-Co?- zapytała zaciekawiona reszta.
-Skoro nie graliśmy w Polsce koncertu, to trzeba to naszym fanką z Polski jakoś wynagrodzić. Co wy na to, żeby dziewczyny nauczyły nas czegoś mówić po Polsku? Nagralibyśmy to i opublikowali na Twitterze .
-Ej to jest świetny pomysł! Jednak nie jesteś taki głupi Niall- klepnął mnie po plechach Louis za co skarciłem go wzrokiem.
-Tylko co powiemy ?- spytał się Harry.
-Może coś w stylu " Ten film dedykowany jest fanką z Polski. Chcielibyśmy was przeprosić , za to, że nie przyjechaliśmy do waszego kraju i podziękować za to, że jesteście i nas wspieracie. Kochamy was!" ?- zaproponowała Iza, ciągle mówiąc po angielsku.
Trochę obawiałem się, że nie damy rady powiedzieć czegoś tak długiego, w tak trudnym języku jakim jest Polski.
-Dobra to jak to leci ? - zapytał Louis.
W tej chwili dziewczyna zaczęła dość szybko mówić coś w języku Polskim, że myślałem, że ona tylko udaje i jeszcze nic nie powiedziała.
-Że co ????- zapytaliśmy wszyscy razem, na co dziewczyny się zaśmiały.
Dziewczyna zaczęła powtarzać coraz wolniej , ale dla nas to i tak było zbyt trudne do wypowiedzenia.
-Jak wy możecie mówić po tym języku? Przecież tego nie da się wymówić- powiedziałem.
-Jakoś dajemy radę- uśmiechnęła się niebieskooka, co spowodowało, że poczułem dziwne ciepło na sercu.
-Możesz powtórzyć to jeszcze raz ? -zapytał Harry, na co dziewczyna znów zaczęła wymawiać zdanie.
Harry z trudem po niej powtarzał, ale nie wychodziło mu to, ponieważ słychać było jego brytyjski akcent, co przeszkadzało mu również w wymowie dziwnych liter, które dziewczyny nazwały " Typowo Polskimi ".
Podczas nauki dziewczyny miały z nas niezłą bekę.
Po jakimś czasie każdy z nas w miarę umiał choć trochę zdania.
-Dobra to ja może zacznę nagrywać ?- Honey.
-Spoko-Liam się uśmiechnął.
Cała nasza piątka usiadła  obok siebie, na dość dużej kanapie, za którą znajdowała się ściana przeszklona wielkimi oknami.
-Wszystko pamiętacie ?- zapytała niepewnie Celiśka.
Ich imiona były dla mnie tak trudne do wypowiedzenia, że często plątał mi się język.
W odpowiedzi tylko kiwnęliśmy głowami w górę i w dół.
-No to zaczynamy -powiedziała Honorata i włączyła swoją kamerę.
-Cześć !Ten film dedykowany jest fanką z Polski. Chcielibyśmy was przeprosić , za to, że nie przyjechaliśmy do waszego kraju i podziękować za to, że jesteście  i nas wspieracie.Kochamy was!- powiedzieliśmy równo, z lekkimi zawahaniami.
-Okej mamy to!- krzyknęła Honey jak jakiś reżyser.
-Wiecie, że wszystkie Polki teraz padają na zawał?- zapytała Julka po dodaniu nagrania na tt i fb.
Nic na to nie odpowiedzieliśy tylko cicho się zaśmialiśmy.
Byłem mega zadowolony z tego, że mogłem uszczęśliwić tamte dziewczyny.
One nie zdawały sobie sprawy z tego, że są dla nas ogromnie ważne.
Sądziły, że nic dla nas nie znaczą, że o nich zapomnieliśmy.
To nagranie udowodni im, że się mylą.
-Boże wasze fanki wariują na tt- uśmiechnęła się Iza.
Miała rację, mogliśmy to stwierdzić po komentarzach, które dodawały Polki.
Niektóre z nich były na prawdę wzruszające.

*Oczami Izy*
Zaczęło się już trochę ściemniąć, ale nie zdziwiło mnie to, ponieważ było już trochę po 18:00.
Razem z chłopakami rozmawialiśmy w najlepsze na różne tematy.
Po tym gdy oni opowiedzieli nam trochę o sobie, my musiałyśmy też im coś powiedzieć.
Pierwsza zaczęła Honorata.
-Pochodzę ze Zgorzelca, a w Polsce mam trzech młodszych braci.Mam 19 lat.Interesuje się tańcem i muzyką, z którą miałam kiedyś dość dużą styczność, ale musiałam z tego zrezygnować.Pochodzę z normalnej rodziny..- zakończyła.
Bardzo dobrze wiedziałam, że nie chce poruszać tematu swojej kariery, ponieważ nieciekawie się ona zakończyła.
Było mi jej bardzo szkoda.
Ból, który musiała czuć po tamtej stracie był zapewne nie do zniesienia.
-Może zaśpiewasz nam coś- zapytał Liam.
Ojć !
Nie powinien jej o to prosić, przecież wszystkie złe wspomnienia mogą do niej wrócić.
-Wolałabym nie- odpowiedziała grzecznie.
-Dlaczego? Tylko jedną piosenkę- poprosili.
Błagali ją jeszcze chwilę, aż ona w końcu uległa.
Zdziwiło mnie to trochę, ponieważ ona twierdziła, że dawno skończyła swoją przygodę ze śpiewaniem, ale cieszyłam się bo jej talent nie może się zmarnować.
-Ok, ale chodźcie za mną- powiedziała.
Zaczęła kierować się w stronę wejścia do piwnicy.
Całą dziewiątką zeszliśmy do małego pomieszczenia w piwnicy, po jego prawej stronie znajdowały się drzwi do sali, w której tańczymy, a na przeciwko nich były identyczne drzwi, które prowadziły do naszego pokoju z instrumentami.
Przy dużej ścianie, pokrytej fototapetą z motywem Warszawy w odcieniach czerni i bieli, stał ogromny biały fortepian Honey.
Obok niego stały 4 gitary,  3 moje w tym jedna basowa, druga elektryczna i trzecia akustyczna i również akustyczna gitara  mojej siostry.
Na przeciwko fortepianu stała perkusja Laury.
Natomiast na przeciwko wejścia umieszczona była dość dużych rozmiarów skórzana kanapa, przed którą stał mały szklany stoliczek.
-Wow...- powiedział Harry, a Niall podszedł od razu do gitar.
-To wasze? Kto na nich gra?- zaczął zadawać masę pytań.
-Tak to nasze- powiedziała Julka- moja jest tylko ta -wskazała na swoją gitarę- reszta jest Beli.
-Jakie zajebiste- powiedział pod nosem gdy oglądał 4 gitary.
Trochę mnie to rozśmieszyło, dlatego cicho się zaśmiałam.
-Dobra Honey to zaczynaj-nagle odezwał się Zayn.
Dziewczyna zasiadła za fortepianem, co chyba trochę zaimponowało chłopakom.
-To wolicie coś polskiego czy jednak zostajemy przy angielskim?- zapytała.
-Zdecydowanie angielski- powiedzieli chłopaki.
Dziewczyna myślała nad czymś chwilę, podejrzewam, że nad wyborem piosenki.
Moment później z pod jej palców zaczęły wydobywać się pierwsze nuty piosenki Lady Gagi "Paparazzi".
Dziewczyna wczuła się w rytm i zaczęła śpiewać.



We are the crowd
We're c-comin out

Got my flash on, it’s true
Need that picture of you
It's so magical
We'd be so fantastico

Leather and jeans
Garage Glamorous
Not sure what it means
But this photo of us, it don't have a price
Ready for those flashing lights
Cause you know that baby I

I'm your biggest fan
I'll follow you until you love me
Papa, Paparazzi
Baby there's no other superstar-
You know that I'll be
Your papa-paparazzi

Promise I'll be kind
But I won’t stop until that boy is mine
Baby you’ll be famous, chase you down
until you love me Papa-Paparazzi

I'll be your girl
Backstage at your show
Velvet ropes and guitars
Yeah, cause you're my rockstar
In between the sets,
Eyeliner and cigarettes

Shadow is burnt-
Yellow, dance and return
My lashes are dry
Purple teardrops I cry
It don't have a price
Loving you is my cherry pie
‘Cause you know that baby I

I'm your biggest fan
I'll follow you until you love me
Papa,
Paparazzi
Baby there's no other superstar-
You know that I'll be
Your papa-paparazzi

Promise I'll be kind
But I won’t stop until that boy is mine
Baby you’ll be famous, chase you down
until you love me Papa, Paparazzi

Real good, we dance in the studio
Snap snap, to that shit on the radio
Don't stop for anyone
We're plastic, but we still have fun

I'm your biggest fan
I'll follow you until you love me
Papa, Paparazzi
Baby there's no other superstar-
You know that I'll be
your papa-paparazzi

Promise I'll be kind
But I won’t stop until that boy is mine
Baby you’ll be famous, chase you down
until you love me Papa, Paparazzi


Po skończeniu wszyscy zaczęliśy bić mojej przyjaciółce brawo.
-Dziewczyno jaki ty masz głos- powiedział Niall, który chociaż na chwilę oderwał się od gitar.
-Powinnaś go wykorzytaś i zacząć robić karierę- powiedział Zayn.
-Nie... Nie... I jeszcze raz nie- powiedziała dziewczyna.
Jej zachowanie mnie wcale nie zdziwiło.
Po tym co ona przeszła też nie chciałabym wracać do czegoś co przywołuję tak wilę niemiłych wspomnień.
Postanowiliśmy już nie przenosić się na górę, dlatego Liam, Marcelina, Zayn, Honey i Julka zajęli kanapę, a ja z Stylesem i Horanem usadowiliśy swoje zacne tyłki na białym,puchowym dywanie, który znajdował się na środku pomieszczenia.
-Teraz Twoja kolej -wskazał na Mnie Harry.
-No to w Polsce miezkałam w małej wsi  na Podkarpaciu- specjalnie wymówiłam dziwną nazwę województwa, aby ich torchę podrażnić. Tak wiem... Zła ja ...- Mam brata bliźniaka Daiwda, który jest starszy o pięć minut, przyrodniego brata starszego o kilkanaście lat, który mieszka we Francji i jest piosenkarzem i  tą oto siostrzyczkę- wskazałam z uśmiechem na Julkę-Interesuję się muzyką, tańcem, czytaniem książek i oglądaniem fimów.Lubię też grać w koszykówkę i siatkówkę.
-Musimy kiedyś zagrać- zaśmiali się.
-Z wielką przyjemnością- uśmiechnęłam się- ale wiecie, że nie macie ze mną szans ?- zaśmiałam się głośno.
-Pfff... Ja wielki i wspaniały Louis Najlepszy Sportowiec Wszech Czasów Tomlinson miałbym przegrać?- zapytał.
-Tak właśnie Ty!- wskazałam na niego palcem i przybrałam trochę zabawną minę.
-Uuuu... Louis masz konkurencje - powiedział Niall z udawaną zgrozą.
-Jestem niepokonany... Nie masz ze mną szans- uśmiechał się Louis.
-Jeszcze się okaże.
-Dobra-przerwał naszą baaaardzo "ciekawą" rozmowę Li- teraz kolej Julki.
Chopak starał się wypowiedzieć jej imię bardziej po Psku, ale zazwyczaj wychodziło mu coś po między polskim " Julia", a angielskim " Dżulia".
Mimo to wiedziałyśmy, że cała piątka stara się sprostać naszym polskim imionom.
-No to Iza powiedziała już skąd pochodzę i ile mam rodzeństwa.Ja interesuje się modą, tańcem i trochę śpiewaniem- powiedziała ostatnie sowo trochę niepewnie.
-Zaśpiewasz nam coś?- zapytali.
-Wolałabym żebyście jednak nie mieli potem problemów ze słuchem przeze mnie.
____________________________________________________________________

Hejj !!
Dawno mnie tu nie było :)
Dzisiaj część pierwsza a w najbliższym czasie spodziewajcie się drugiej.
W tym rozdziale 1 spotkanie One Direction z dziewczynami.
Podoba się ?

Iza ;*

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz