*Oczami Izy*
Powoli otworzyłam swe jeszcze nie przyzwyczajone do światła oczy.
Kilkakrotnie zamrugałam i już wszystko było w porządku.
Nie śpiesząc się ruszyłam do pomieszczenia obok, zwanego łazienką.
Pośpiesznie zdjęłam swoje ubrania i naga wskoczyłam pod prysznic.
Po umyciu całego ciała i włosów orzeźwiona wyszłam z kabiny.
Założyłam świeżą bieliznę i powróciłam do garderoby.
Wybrałam strój, w który się ubrałam.
Następnie usiadłam przed toaletką i zaczęłam robić delikatny makijaż.
Prawie gotowa zaczęłam suszyć włosy.
Gotowa na nowy dzień opuściłam moją sypialnię.
Zeszłam na parter i uświadomiłam sobie, że wszystkie dziewczyny jeszcze smacznie śpią.
Postanowiłam dać im odpocząć i ich nie budzić.
Przyrządziłam sobie coś do jedzenia i podreptałam z tym do salonu.
Siedząc na kanapie z pilotem w ręku skakałam po kanałach.
Jak zwykle nie było nic ciekawego, dlatego włączyłam jakiś bezsensowny serial.
Po jakimś czasie zauważyłam, że do kuchni schodzą dziewczyny.
Kilka razy słyszałam jak zamyka się szafka, w której dziewczyny zapewne szukały tabletek , które załagodzą ich kaca.
Czasami do moich uszu dobiegały też jęki, które informowały mnie, że leki słabo działają.
Same są sobie winne.
Nie musiały tyle wczoraj pić.
Po chwili miejsce obok mnie zajęła chyba najmniej poszkodowana Honorata.
Jak na osobę po wczorajszych wydarzeniach wyglądała bardzo dobrze.
Mogę nawet powiedzieć, że wspaniale.
Jej ubrania do siebie pasowały i wspaniale podkreślały jej wdzięki.
-Hej- uśmiechnęła się do mnie i dała buziaka w policzek.
-Siemka ! Kac nie męczy?
-Mnie na szczęście tylko trochę. Reszta ma gorzej- zaśmiała się.
-Nie musiały pić tyle- też się zaśmiałam.
-Masz rację-przytaknęła głową.
Nagle w salonie pojawiła się reszta dziewczyn.
-Te gówniane leki nie pomagają- jęczały.
-No wiecie... Kac morderca nie ma serca...- zaśmiałam się.
-Bardzo śmieszne- burknęła Julka.
-Wiem- dalej się z nią droczyłam.
-Wy w ogóle pamiętacie oś z wczorajszego wieczoru ?- zapytałam bardzo ciekawa.
-Coś tam pamiętam- powiedziała cicho Marina.
-To chyba wiecie kto was odprowadzał do łóżek ?- zapytałam równocześnie chichocząc.
-O czym ty mówisz ?- zapytała Marcelina.
-Taki pewien chłopak z zielonymi paczadłami i burzą loków na głowie musiał mi pomagać.
Na moje słowa myślałam, że dziewczyną oczy wylecą z orbit.
-Że Harry Styles odprowadzał nas do łóżek ?- zapytały zszokowane.
-Co takie zdziwione? Myślałyście, że sama dam radę z siedmioma schlanymi laskami ?
Oczywiście to było pytanie retoryczne, dlatego nie uzyskałam na nie odpowiedzi.
***
- To jakie mamy na dziś palny ?- zapytałam dziewczyny po obiedzie.
-Może obejrzymy jakiś film ?- zaproponowała Honey.
-Dobry pomysł- przytaknęłam- To ja z Laurą przygotuję przekąski, a wy wybierzcie jakiś film.
***
Razem z Laurą ustawialiśmy wszystko na stole.
Dziewczyny wybrały film "Eternal Sunshine of the Spotless Mind" .
***
Po obejrzeniu tego filmu mogłam stwierdzić, że jest on o nietypowej miłości.
Momentami był nawet dziwny, ale nie przeszkadzało mi to i stwierdziłam, że obejrzę go jeszcze raz w przyszłości.
-Gdy spojrzałam na zegarek wiszący na jasno beżowej ścianie zauważyłam, że jest już 19:34.
Nie zdziwiło mnie to, bo dzisiaj wstałam o 11:42.
Wiem... Jestem leniwa, ale to właśnie prawdziwa ja.
Mimo to gdy trzeba coś zrobić z chęcią pomogę :)
Razem z moją siostrą postanowiłam zrobić jakąś kolację.
Chwilę się zastanawiałyśmy, ale postawiłyśmy na normalne tosty, które swoją drogą były pyszne.
Tak minął mi cały dzień.
***
Rano, o godzinie 9:13 wstałam dosyć wypoczęta.
Dzisiaj nie miałam nic ciekawego do zrobienia, dlatego chciałam iść dalej spać.
Niestety moje plany się nie powiodły, ponieważ nie ważne co bym zrobiła i tak bym nie zasnęła.
Zrezygnowana podniosłam się lekko z łóżka i sprawdziłam telefon.
Nie było żadnych nowych wiadomości.
W żółwim tępię poczłapałam najpierw do garderoby, a następnie do łazienki.
Ubrania odłożyłam na półeczkę i chwyciłam w dłoń szczoteczkę do zębów.
Po nałożeniu na nią pasty zaczęłam szorować swoje zęby.
Gdy zobaczyłam się w lustrze stwierdziłam, że wyglądam śmiesznie.
Na głowie jakiś rozwalony kok, w ręce różowa szczoteczka do zębów, a z mojej buzi powoli zaczęła wydostawać się biała piana.
Tak to zdecydowanie komiczne.
Po trzech minutach wyplułam zawartość moich ust i przemyłam twarz letnią wodą.
Gdy skończyłam poranną rutynę, zrzuciłam z siebie piżamkę i ubrałam wybrany strój na dzisiejszy dzień.
W moich dłoniach szybko znalazł się mój laptop, który już po chwili został otworzony i uruchomiony.
Po zalogowaniu się na moje konto na facebooku i twitterze zaczęłam przeglądać wszystkie wpisy i zdjęcie dodane przez moich znajomych.
Z moich powiadomień wyczytałam, że Dawid dodał jakieś zdjęcie.
Szybko najechałam myszką na powiadomienie i je nacisnęłam.
Nagle na moim ekranie pojawiło się trochę zabawne zdjęcie.
Mój brat jadł na nim pączka.
Przeczytałam opis i od razu mnie olśniło.
Ten opis przypomniał mi, że w Polsce dzisiaj obchodzą tłusty czwartek.
Nie mogłam w to uwierzyć.
Ten czas tak szybko leci.
Jeszcze niedawno, na początku lutego byłam na imprezie u Harrego, a teraz już jest koniec lutego.
Trzeba będzie zrobić pączki. XD
Zamknęłam laptopa i odłożyłam go tam gdzie jego miejsce, czyli na półeczkę obok mojego łóżka.
Opuściłam sypialnię i zaczęłam kierować się w stronę schodów.
Po drodze dołączyła do mnie Celiśka.
- Zgaduj jaki dzisiaj jest dzień.
-No nie wiem... Może czwartek ?- zapytała głupkowato.
Czyli nie tylko ja zapomniałam.
-Chodzi mi o tłusty czwartek- zachichotałam cicho.
-Co to już dzisiaj ?!- zapytała zszokowana.
-Też się zdziwiłam.Czyli dzisiaj w planach mamy pieczenie pączków !
-Yeah ! Będą pączki- krzyknęła głośno, gdy przechodziliśmy obok pokoju Laury.
-Jakie pączki ?- wyszła szybko z pokoju.
-Nie tylko my mamy sklerozę- mruknęłam do Marceliny.
-Dzisiaj jest tłusty czwartek- wytłumaczyła szatynka.
-Ale w Anglii nie obchodzi się tego święta.
-Ale przecież my jesteśmy Polkami.
-No w sumie... Macie rację.
Bad Girl dołączyła do nas i ruszyłyśmy do naszej kuchni, w której pozostałe dwie dziewczyny jadły swoje śniadania.
-Robimy zaraz pączki- zarządziłam.
-Co? Jakie pączki ?- zapytała Julka.
-No wiesz takie okrągłe, z ciasta z czekoladą w środku- wytłumaczyłam jak małemu dziecku śmiesznie gestykulując.
- Wiem co to jest pączek, ale po co mamy je robić ?
-Czyżby moja szanowna siostra zapomniała o tłustym czwartku?
-O kuźwa! Zapomniałam o moim ulubionym święcie...
-No dobra to robimy te pyszności!- krzyknęłam i podciągnęłam rękawy swetra do łokci.
Każda z nas zaczęła wyciągać potrzebne rzeczy z szafek.
Gdy cały blat pokryty był produktami zaczęłyśmy wyrabiać ciasto, topić czekoladę przygotowywać lukier i cukier puder i tym podobne rzeczy.
Po jakiś dwóch mile spędzonych godzinach mogliśmy zajadać się naszymi pączkami.
Muszę się pochwalić, że wyszły pyszne.
Zrobiłyśmy o wiele za dużo, ale może wpadną dziewczyny .
Nagle w mojej kieszeni zaczął wibrować telefon.
Pośpiesznie wyjęłam urządzenie i spojrzałam na wyświetlacz.
1 nieodebrana wiadomość od : Harry :3
Szybko ją otworzyłam i zaczęłam czytać.
Od : Harry :3
Hej ^^ Co porabiasz ?
Mu się na serio nudzi ?
Pisze do mnie tylko po to aby spytać się co robię ?
On jest szalony, ale i zarazem tak słodki i uroczy.
Do: Harry :3
Siemka ;3 Obchodzę święto XD
Postanowiłam być trochę tajemnicza.
Po odpowiedzi wywnioskowałam, że mi się to udało.
Od: Harry :3
Co ? Jakie święto ?
Po stanowiłam dalej się z nim już nie droczyć i mu normalnie odpisać, tak aby zrozumiał.
Do: Harry :3
W Polsce dzisiaj obchodzą Tłusty Czwartek. Taki dzień, w którym je się mnóstwo pączków XD
Po chwili mój telefon zasygnalizował, że znów przyszła wiadomość.
Od: Harry :3
Ale macie fajnie ... Chętnie bym wpadł :D
To wcale nie było takie głupie.
Mogłabym zaprosić go z całym zespołem jeśli by się zgodził.
Tylko najpierw muszę zapytać się też dziewczyn.
W końcu mieszkam tu razem z nimi.
Szybko wstałam z krzesła, na którym siedziałam i popędziłam do salonu.
Nie wiedziałam od czego zacząć, a więc powiedziałam prosto z mostu.
-Ej dziewczyny czy mogłoby do nas wpaść One Direction ?
-Co??? Że całe ?-zapytała Laura.
-No tak jakby... - byłam zestresowana, bo wiedziałam, że Laura nie lubi zbytnio przedstawicieli płci przeciwnej.
-Mi się to za bardzo nie podoba, ale jak wy chcecie to sobie zaproście tą bandę niewyżytych dzieci- mruknęła pod nosem.
Na szczęście reszta dziewczyn się zgodziła i powiedziały, że z chęcią ich poznają.
Znów chwyciłam w dłonie telefon i zaczęłam pisać.
Do : Harry :3
To jest dobry pomysł :) Mógłbyś wpaść z całym zespołem. Jeśli zechcą oczywiście.
Byłam lekko skrępowana, ponieważ nie wiedziałam co może sobie o mnie pomyśleć.
Od: Harry :3
Chłopaki się zgodzili ^^ Będziemy za godzinę. Narka Xx
-Dziewczyny chłopaki przyjadą za godzinę- powiadomiłam je.
-To fajnie- uśmiechnęła się Julka- muszę iść poprawić makijaż.
-Co? Po co? Przecież wyglądasz świetnie- powiedziała Honey.
-Ale takie ciacha jak oni nie odwiedzają nas codziennie- puściła do nas oczko.
Po jej odejściu zajęłam jej miejsce.
Zaczęłam oglądać jakiś film.
***
Piętnaście minut później moja siostra przyszła ubrana i wymalowana .
Oczywiście nie obeszło się bez samojebki XD
Obejrzałyśmy jeszcze jakiś durny serial i nagle ktoś zadzwonił dzwonkiem.
Popatrzyłam na twarze reszty dziewczyn i zauważyłam na nich lekkie zdenerwowanie i radość.
Podniosłam swój zacny tyłek z sofy i ruszyłam w stronę drzwi.
Serce biło mi jak szalone.
Powoli nacisnęłam klamkę i pchnęłam drewnianą powłokę, dzielącą mnie i moich gości.
Od razu gdy ich zauważyłam uśmiech sam wdarł mi się na twarz.
Cieszyłam się na to spotkanie, ponieważ nie widziałam ich cały miesiąc...
No może nie licząc Harrego...
-Hej Iza- uśmiechnął się lokers i mnie przytulił.
-No cześć- odpowiedziałam.
-Wejdźcie szybko do środka bo zachorujecie- odsunęłam się na bok i zachęciłam gestem dłoni do wejścia.
-Napijecie się czegoś spytałam po chwili ?
-Ja herbatę poproszę- powiedział Louis, którego pomysł poparła reszta zespołu.
-Dobra chłopaki to ja lecę do kuchni, a wy idźcie do salonu.
Po tych słowach zostawiłam całą piątkę w korytarzu a ja zaczęłam robić herbatę dla każdego.
***
Po jakimś czasie z tacką ruszyłam do salonu.
W momencie, w którym przyszłam każdy poznawał swoje imiona i ściskał dłoń.
-Widzę, że już się poznaliście- uśmiechnęłam się.
____________________________________________________________
Hejo !
Rozdziału dawno nie było, ale mam nadzieję, że się wam podoba :)
Jak wam minął tłusty czwartek ? ^^
Iza :)






Brak komentarzy:
Prześlij komentarz