*Oczami Harrego *
Gdy otwierałem drzwi ciekawiło mnie to jak będą się zachowywać .
W środku odwiesiłem kurtkę na wieszak i zdjąłem buty.
Byłem trochę zmęczony, ale szczęśliwy.
Uśmiech nie schodził mi z twarzy.
Szczerzyłem się jak głupi do sera, ale co się dziwić.
Właśnie dzisiaj spotkałem dziewczynę, która skradła moje serce i nie chce mi go oddać.
Gdy jej nie widziałem przez te długie i okropne dwa tygodnie nie byłem zdolny do życia.
Teraz jest inaczej, o wiele lepiej.
Wiem, że w każdej chwili mogę do nie napisać SMS lub zadzwonić i poprosić o spotkanie.
Wtedy tak nie było.
Te zmiany niezmiernie mnie cieszą.
Wreszcie mam po co, a raczej dla kogo wstawać rano z łóżka .
Mam ochotę żyć.
Powoli wszedłem do salonu.
Chłopaki siedzieli na kanapie i na fotelach.
Oglądali jakiś denny film.
Wnioskowałem, że są już trochę przymuleni bo nie zauważyli mnie gdy wszedłem.
Musiałem się odezwać.
-Hej - powiedziałem bardzo szczęśliwy.
Nagle chłopaki jak za dotknięciem magicznej różdżki się ożywili.
Wstali na równe nogi i przez chwile gapili się na moją uśmiechniętą twarz.
-Po Twoim świetnym humorze możemy stwierdzić, że randka się udała ? - odezwał się mój najlepszy przyjaciel Lou.
-Tak, nawet bardzo - uśmiechnąłem się jeszcze szerzej na wspomnienia z dzisiejszego dnia.
Na chwilę zapanowała cisza.
-No to na co czekasz? Opowiadaj - Niall.
-Nie mogę wam zdradzić wszystkiego - zaśmiałem się - powiem wam tylko , że było cudownie. To wam powinno wystarczyć .
-Ej nie żartuj sobie- powiedział Zayn- czekaliśmy na Ciebie do 23.30, żeby tylko pierwsi się dowiedzieć jak było na randce, a Ty nam nie chcesz nawet nic powiedzieć?
-Tak bywa - zaśmiałem się i wzruszyłem ramionami.
-Dobra co robimy idziemy spać czy dalej kończymy oglądać film ?- zapytał Niall.
-Musimy iść spać - jak zwykle Daddy Direction- jutro mamy o 9:00 wywiad.
-Spoko- było mi wszystko jedno - no to dobranoc .
Ruszyłem do sypialni.
Wziąłem sobie szybki prysznic i rzuciłem się na łóżko.
*Oczami Lou *
Byłem trochę zawiedziony, że Harry nam nic nie powiedział, ale wyciągnę z niego wszystko.
Może nie dzisiaj, może nie jutro, ale kiedyś na pewno.
Czyli do postanowień na ten rok 2014 jest coraz więcej.
Byłem bardzo zmęczony, dlatego prawie od razu usnąłem.
Miałem bardzo dziwny sen.
Z jednej strony był piękny, a z drugiej trochę mnie przeraził.
*Sen*
Szedłem sobie sam po parku.
Nagle na jednej z ławek zobaczyłem dziewczynę.
Zainteresowała mnie, dlatego do niej podszedłem.
Nie wiedziałem jak zareaguje, a mimo to stawiałem pewne kroki.
Po chwili siedziałem obok dziewczyny i nie mówiłem ani słowa.
Dziewczyna była szczupła i niższa ode mnie.
Była szatynką, nic więcej nie udało mi się zauważyć.
Jej twarz cały czas osłaniały włosy, przez co nie mogłem nawet spojrzeć w jej oczy.
W pewnym momencie dziewczyna wstała z ławki, chwyciła mnie za dłoń.
Nie sprzeczałem się z nią.
Moje nogi robiły to co chciały, a ja nie miałem na to wpływu.
Wędrowaliśmy za ręce po parku.
W końcu dziewczyna się zatrzymała.
Odwróciła się w moją stronę.
Już miała podnieść głowę na wysokość moich oczy, ale nagle z wszystkich stron usłyszałem słowa.
-Louis, Louis, Louis- głos ciągle powtarzał.
Zacząłem rozglądać się po parku.
-Louis już późno- słyszałem coraz głośniej.
W pewnej chwili słowa były tak , że się przebudziłem.
*Koniec snu *
Gdy tylko otworzyłem oczy nad swoją twarzą zauważyłem Liama.
-Louis wreszcie się obudziłeś.Myślałem, że pojedziemy na wywiad bez Ciebie.
No tak dzisiaj mamy wywiad.
Jakoś wyleciało mi to z głowy.
Mimo, że nie chciałem wstałem z łóżka i moim celem stała się łazienka.
Liam już opuścił mój pokój, dzięki czemu ja w spokoju mogłem wziąć prysznic.
***
Po wszystkich porannych czynnościach udałem się na parter.
Wszyscy siedzieli przy stole i jedli śniadanie.
Nie, nie wszyscy.
Niall je pochłaniał.
-Siemka-uśmiech pojawił się na mojej twarzy.
-Hej.
Już bez dalszych rozmów usiadłem przy stole i zacząłem jeść.
***
Po skończonym posiłku ubraliśmy buty i kurtki .
Opuściliśmy dom i podążyliśmy w stronę auta, które stało już na podjeździe.
Z kluczykami w dłoni usiadłem na miejscu kierowcy.
Wsadziłem je do stacyjki , przekręciłem i już po chwili słyszałem ryk silnika.
Jechałem dość szybko, aby na wszelki wypadek się nie spóźnić.
Dzięki prędkości auta po jakiś dwudziestu minutach mój wóz stał pod budynkiem , w którym miał odbyć się wywiad.
Jakiś starszy pan pokierował nas do naszej garderoby, w której stylistki pomogły się nam przygotować.
Szczerze ?
Nie wiedziałem czego mam się spodziewać .
Nie byłem pewny jakie będą zadawać pytania.
Krótko mówiąc nie wiedziałem nic .
Przed wyjściem mieliśmy jeszcze trochę czasu, a więc udałem się w stronę sofy.
Chwilę później obok mnie pojawił się blondyn.
Nie byłem zdziwiony, gdy zobaczyłem go z paczką żelków haribo w ręce.
Pochłaniał je wszystkie po kolei.
Zacząłem się z niego cicho śmiać.
Niebieskooki tylko na mnie spojrzał i jadł dalej.
***
-Chłopaki za chwilę wchodzicie- usłyszeliśmy słowa jakiegoś mężczyzny.
Równocześnie wstaliśmy i ruszyliśmy w stronę sceny.
- Witam serdecznie wszystkich gości w studiu jak i za telewizorami- zaczęła uśmiechnięta kobieta po trzydziestce elegancko ubrana .
- Dzisiaj w naszym studiu będziemy gościć wyjątkowe osoby. Mają miliardy fanów na cały świecie. Ich utwory okupują pierwsze miejsca list. W tak, krótkim czasie stali się idolami milionów dziewczyn. Przystojni, utalentowani, młodzi, zabawni i mili . Proszę Państwa przed Wami .... ONE DIRECTION !!! - skończyła swój monolog , po którym całą piątką weszliśmy na scenę.
-Dzień dobry chłopcy - uśmiechnęła się.
-Cześć Grace - przywitał się za nas Liam.
-Powiedzcie co u was - zaproponowała .
- Jak narazie bez zmian. W tym roku wychodzi nasza nowa płyta więc mamy trochę roboty- wytłumaczył krótko Zayn.
-Bardzo mnie to cieszy. Czy mogłabym zadać wam parę pytań odnośnie płyty ?
-Oczywiście- uśmiechnąłem się szeroko.
- Wasza nowa płyta będzie nosić nazwę "Four". Zawierać będzie szesnaście utworów.- mówiła - Czy możecie zdradzić nam kiedy planujecie jej premierę?
- To wydarzenie planowane jest na siedemnastego listopada tego roku- uśmiechnął się Harry.
-Czy wszystkie fanki One Direction słyszą ? - zapytała do kamery- To na co tyle czekacie będziecie mogły zakupić już od 17 listopada .
Uśmiechnąłem się w duchu.
Już to sobie wyobrażam.
Wszystkie tego typu sklepy zaleje lawina naszych fanek.
Byłoby cudownie.
*Oczami Julki *
To co zrobił wczoraj Harry z moją siostrą było naprawdę słodkie .
Wydaję mi się, że z tego coś będzie.
Może nie teraz ale kiedyś na pewno.
Gdy tylko Iza mówi o Harrym cała promienieje.
Uśmiecha się na okrągło.
Wogóle od kiedy się z nim spotkała jest bardziej wesoła.
Potrafi śmiać się z najmniej śmiesznych rzeczy.
To w sumie dobrze.
W końcu to moja siostra i chcę, żeby była szczęśliwa.
*Oczami Izy*
Cała zaspana usiadłam na łóżku, nie byłam jeszcze w stanie normalnie funkcjonować.
Powoli i z małymi trudnościami sprawdziłam godzinę - 8:48.
Zdziwiło mnie to, że tak krótko spałam.
Lubię sobie dużo pospać, dlatego zazwyczaj wstaję po dziewiątej.
Po krótkiej chwili zrozumiałam, dlaczego tak krótko spałam.
Na moim ciele spoczywał jeszcze strój z mojej wczorajszej randki.
Dziwne jest tylko to, że nie mogę sobie przypomnieć jak znalazłam się w łóżku.
Ostatnie co pamiętam to cisza panująca w limuzynie.
Nie zastanawiając się dużo wstałam i pokierowałam się do łazienki.
Po jakiś 15 minutach byłam już ubrana i umyta .

Zeszłam na parter do kuchni, w celu zrobienia sobie śniadania.
Poświęciłam na tą czynność około 15 minut, ale było warto.
Danie prezentowało się zniewalająco.
Z talerzem w ręce zasiadłam przy stole.
Delektowałam się smakiem owoców, które kocham.
Magle mój spokój przerwał krzyk jednej z moich przyjaciółek.
-Iza ! Chodź tu natychmiast !- krzyczała Laura.
-Pali się czy co ?- zapytałam ciekawa.
-Jeszcze gorzej- odpowiedziała.
Szybkim krokiem pomaszerowałam do salonu.
Dziewczyny oglądały telewizję.
Nie widziałam w tym nic złego, dopóki nie przyjrzałam się dokładniej wyświetlanemu obrazowi.
Byłam zszokowana.
_________________________________________________________
Hejjjj !!!
Jak mnie tu dawno nie było :)
Bardzo chciałabym was za to przeprosić, no ale wiecie ...
Był sylwester , zabawa i tak nie było czasu ...
Macie tutaj już 10 rozdział :3
Mam nadzieję, że się spodobał <3
Iza


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz