poniedziałek, 6 kwietnia 2015

Rozdział 16

*Jakiś czas później *

*Oczami Izy*
Nie widziałam Harrego i reszty zespołu od ostatniego spotkania.
Mimo to nie martwię się, bo wiem, że mają teraz dużo pracy nad nową płytą i nie chce im przeszkadzać.
Cieszy mnie to, że chłopaki i tak starają się utrzymać z nami kontakt.
Codziennie dostaję SMS od Harrego i czasami o Nialla.
Polubiłam tego uśmiechniętego blondaska.
Jest on tak pozytywnie nakręcony, że czasami mam wrażenie, że ta pozytywna energia rozsadzi go od środka.
Wiadomości, które od niego otrzymuję potrafią rozbawić mnie do łez.
Myślę o chłopakach codziennie, nawet teraz gdy siedzę na kanapie w salonie .
Postanowiłam coś zrobić i przestać siedzieć bezczynnie.
-Dobra dziewczyny co robimy ? Tylko proszę nie mówcie mi, że cały piątek przesiedzimy przed telewizorem.
-No nie wiem... -zastanawiały się.
-A co wy na to, żeby wyjść dzisiaj wieczorem do klubu na imprezkę ?- zapytała Laura.
-Możemy tam wyjść tylko pod jednym warunkiem- powiedziałam.
-Jakim ?
-Musicie mi obiecać, że nie schlejecie się tak jak ostatnio u nas w domu.
-Spokojnie Bela... Nie będzie tak źle...- zapewniały mnie.
-No to ustalone !- uśmiechnęłam się lekko.
***
Przez cały dzień nie robiłam nic szczególnego.
Przeważnie siedziałam bezczynnie na kanapie, lub wymieniałam się SMSami z Loczkiem.
Niestety nie mógł iść razem z nami na imprezę, ponieważ jutro mają jakiś wywiad czy coś tam.
Gdy dochodziła już ogromnie przeze mnie wyczekiwana godzina 18:00 mogłam zacząć się szykować
Nie licząc urodzin Harrego dawno nie byłam na dyskotece, dlatego postanowiłam to nadrobić.
W łazience wzięłam szybki prysznic i zaczęłam się malować i układać fryzurę.
Efekt końcowy był zadziwiająco ładny, a jeszcze bardziej zdziwiło mnie to, że uzyskałam go bez niczyjej pomocy.

Zadowolona ruszyłam do garderoby wykonać o wiele trudniejszą czynność da wielu kobiet i dziewczyn- wybór ubrań.
Trochę się nad tym zastanawiałam, ale ponieważ gonił mnie czas musiałam się zdecydować.


Dodatkowo chwyciłam w dłonie moją czarną ramoneskę, ponieważ tylko zwiewna sukienka na 
100 % nie wytrzymałaby warunków panujących na dworze.
Nagle mój telefon dał o sobie znać.

1 nieodebrana wiadomość od : Harry :3
Od : Harry :3
Tak z ciekawości ... Do jakiego klubu jedziecie ?

Do : Harry :3
Jedziemy do Fancy ^^


Nie otrzymałam już odpowiedzi więc zeszłam na parter do dziewczyn, które już na mnie czekały.
Całą piątką ruszyłyśmy do klubu za pomocą taxi.
Kiedy pojazd się zatrzymał wyszłyśmy i ujrzałyśmy dość dużych rozmiarów budynek, z którego słychać było głośną muzykę.
Ustawiłyśmy się na końcu kolejki, a po jakiś 15 minutach byłyśmy we wnętrzu, gdzie czuć było pot, alkohol i dym papierosowy.
Naszym pierwszym celem był bar,który pomógł się nam rozluźnić.

*Oczami Marceliny*
W klubie było świetnie.
Nie odróżniałam się od większości dziewczyn, ponieważ byłam ubrana w to :


Z każdym kolejnym drinkiem czułam się coraz lepiej.
Miałam ochotę tańczyć, dlatego już po chwili ruszałam mym ciałem w rytm muzyki wraz z nieznajomymi.
Czułam się wspaniale.
Byłam w swoim żywiole i robiłam to co kocham.
Czego więcej chcieć od życia ?
Tsaaa....
Pewnie większość z was chciałaby jeszcze jakiegoś chłopaka lub coś w tym stylu, ale nie ja.
Jestem inna od reszty dziewczyn.
Dla mnie związek byłby zbyt dużym zobowiązaniem i obowiązkiem.
Nie mówię, że nie chce się nigdy z nikim związać.
Po prostu chce nacieszyć wolnością, którą w tej chwili mogę się upajać.

Podczas mojego tańca zauważyłam, że kilka chłopaków wlepia we mnie swoje "gały".
Nawet podobało mi się to, bo którą dziewczynę nie zadowala fakt, że oglądają się za nią mężczyźni.
Każda z nas lubi uwodzić i kokietować.
Postanowiłam się trochę zabawić i puściłam do najbardziej przystojnego z nich oczko.
Na usta chłopaka wdarł się szyderczy uśmiech, po czym wstał i ruszył w moją stronę.


Miał może dwadzieścia lat ...
Podszedł do mnie i przyparł swoim ciałem do moich pleców.
Chwilowo byłam lekko zmieszana, ale postanowiłam kontynuować, w końcu raz się żyje.
Ruszaliśmy ciałami w jednym rytmie do nieznajomej piosenki.
Nagle ręce chłopaka z moich bioder zaczęły przenosić się coraz bliżej mojego biustu.
-Ej... Nie tak szybko kolego - powiedziałam.
-Daj spokój mała... Chodź zabawimy się- mruknął mi do ucha, przez co prawie tego nie usłyszałam.
Jego dłonie zacisnęły się na moich pośladkach.
Tego było już za wiele.
Zaczęłam odchodzić od nieznajomego, ale on złapał mnie za rękę i nie pozwolił odejść.
-Puść Mnie !- krzyknęłam.
-Przy mnie nie musisz udawać... Wiem, że Ci się podobam- przekonywał mnie.
Wtedy już nie wytrzymałam i uderzyłam go w policzek.
Jutro będzie miał siniaka.
-Upss.. Czyżby to Cię zabolało ?- zapytałam z udawanym przejęciem.
Już na niego nie patrzyłam, tylko ruszając biodrami podążyłam w stronę stolików.

*Oczami Julki*
Bawiłam się wspaniale.
Wokoło pełno przystojniaków, w tle świetna muzyka, a obok mnie moje przyjaciółki.
Nagle postanowiłam iść do toalety, więc zeszłam z krzesełka przy barze i ruszyłam w stronę pomieszczenia.
Kiedy już się tam znalazłam w wielkim lustrze przeglądnęłam się i poprawiłam swoją koszulę , która trochę się zmięła i makijaż.


Przejechałam dłonią po włosach i wysłałam dziubka do lustra XD.
Powróciłam na swoje miejsce i zaczęłam spoglądać na ludzi.
Zwracałam uwagę na ich ubiór, zachowanie i nastrój.
Niektórzy widocznie przesadzili z alkoholem, a niektórzy siedzieli sztywni w kątach klubu.
Nagle do baru podeszła wysoka ruda dziewczyna.
Gdy pierwszy raz ją widziałam nie spodziewałam się, że zrobi coś tak dziwnego.
Usiadła na wysokim krzesełku obok mnie i przeszywała mnie wzrokiem.
Czułam się lekko skrępowana.
-Co powiesz na małą zabawę?- zaproponowała i oblizała wargi.
-Co masz na myśli?- zapytałam niczego się nie domyślając.
-Ty, ja i moje łóżko- uśmiechnęła się szelmowsko.
Popatrzyłam na nią jak na kogoś kto przed chwilą wyszedł z psychiatryka.
-Sorry, ale ja nie gustuję w dziewczynach...
-Co ty mówisz... Przecież cały wieczór obserwujesz wszystkie laski w tym klubie.
A więc o to chodzi...
-Sorry,ale to, że kogoś obserwuję od razu oznacza,że się w nim bujam ?!
Nagle dziewczyna wykonała ruch którego nikt zapewne się nie spodziewał.
Ruda podeszła i wpiła się w moje usta.
Zdezorientowana przez chwilę nie wiedziałam co robić, lecz po chwili ją odepchnęłam.
-Mam nadzieję, że spotkamy się jeszcze- wymruczała w moją stronę i wepchnęła mi karteczkę prawdopodobnie z jej numerem w dłoń.
Rozejrzałam się wokoło mnie i zobaczyłam jakiegoś chłopaka, który przed chwilą przyszedł.
Pewnie do niego podeszłam.
-Widzisz tą rudą?- wskazałam palcem na dziewczynę , która w tej chwili rozmawiała ze swoje kolejną ofiarą- powiedziała, żebym dała ci jej numer.
Wepchnęłam karteczkę w dłoń chłopaka i bez słowa odeszłam w stronę stolika przy którym siedziała reszta dziewczyn.
Dopiero teraz zauważyłam jak większość z nich jest ubrana.
Honey :


Laura :

Całą piątką rozmawiałyśmy przy stolikach i wymieniałyśmy się swoimi bardzo dziwnymi przygodami dzisiejszego wieczoru.
Chwilę potem jakiś młody chłopak wszedł na scenę i ogłosił rozpoczęcie karaoke.
Wszyscy w klubie zaczęli piszczeć i gwizdać.
Pierwsze weszły jakieś dwie dziewczyny, które okropnie zaśpiewały piosenkę Nicki Minaj.
Normalnie nie mogłam tego słuchać.
Następny był jakiś chłopak i nastąpiła chwila przerwy, podczas której mnie olśniło.
-Bela idź pokaż im jak to się robi- zachęciłam ją.
-Ja? - zapytała zdziwiona.
-Nie ta druga Iza..- powiedziałam z sarkazmem.
Podczas naszej krótkiej wymianie zdań na scenę znów wszedł owy mężczyzna z młodszym od siebie chłopakiem.
Był on może w naszym wieku.
Prowadzący ogłosił, że stojący obok niego szuka kogoś kto na dzisiejszym wieczorze karaoke zaśpiewa z nim jedną piosenkę.
Namawiałyśmy jeszcze chwilę Izę, aż w końcu uległa.
Podeszłą do sceny i się zgłosiła .
Gdy weszła na podest i stanęła obok mężczyzn tłum z nami na czele zaczął piszczeć i wiwatować.

*Oczami Izy*
To co zaśpiewamy?-zapytał się mnie chłopak.
-Może "Counting Stars" - OneRepublic- zaproponowałam.
-Ok- uśmiechnął się.
Ustawiłam się przed mikrofonem i czekałam aż chłopak zacznie grać.
Gdy usłyszałam pierwsze dźwięki zaczęłam śpiewać.


Na początku cicho i delikatnie.
Później dołączył do mnie Alex ( tak miał na imię ten chłopak)
Zaczął śpiewać pierwszą zwrotkę a ja dołączyłam się chwilę przed refrenem.
Wszystko razem świetnie brzmiało.
Śpiewając czułam się wspaniale.
To jest to co chcę robić przez całe moje życie.
Tłum bawił się razem z nami.
Chyba im się podobało.
Gdy piosenka dobiegła końca nasza dwójka ukłoniła się i  wraz z wiwatem zeszła ze sceny.
To było wspaniałe uczucie.
Widzieć tylu ludzi , którym podobało się to w jaki sposób śpiewałaś.
Chłopak, z którym śpiewałam podszedł do mnie i podał mi karteczkę z numerem.
-Jak będziesz chciała jeszcze pośpiewać to zadzwoń- uśmiechnął się i odszedł.
Gdy miałam kierować się w stronę stolika, przy którym siedziały dziewczyny zauważyłam, że  w moją stronę podąża One Direction  z Harrym na czele.
Z uśmiechem na twarzy ruszyłam w ich kierunku.
-Mieliście pracować.- zaśmiałam się- Kłamczuch- wskazałam palcem na Harrego.
-Chcieliśmy Ci zrobić niespodziankę-uśmiechnął się Nialler.
- Wspaniale śpiewałaś- powiedział Zayn.
-Dziękuje - uśmiechnęłam się nieśmiało.
-To co może jakieś drinki ?- zaproponował Lou.
Wszyscy się zgodzili i ruszyliśmy do baru.
Gdy każdy miał  swój napój zaprowadziłam ich do naszego stolika.
-Hej dziewczyny patrzcie kogo znalazłam- wskazałam na chłopaków.
Wszyscy zaczęli się witać tylko Laura siedziała na boku i nie odezwała się do nikogo.
Może to nawet lepiej?
Wolę żeby milczała niż żeby zaczęła wyzywać 1D.
Chłopaki zaczęli jakąś rozmowę i prawie wszyscy się w niej pogrążyli.
Nagle do naszego stolika podszedł jakiś mężczyzna.
-Hej to Ty śpiewałaś piosenkę One Republic ?- skierował pytanie w moją stronę.
-Tak... To ja- odpowiedziałam trochę nie pewnie.
-Możemy porozmawiać?- zapytał na co skinieniem głowy zgodziłam się i odeszłam od stolika.
-Widziałem dokładnie cały twój występ i jesteś wspaniała. Chciałbym zaproponować Ci współpracę z jednym początkującym zespołem szukającym wokalistki. Co Ty na to ?
Czy ja dobrze usłyszałam?
Ktoś proponuje mi śpiewanie w zespole !
Aaaa ! :D
Jaka ja jestem szczęśliwa.
Po chwili przypomniałam sobie, że obok mnie dalej stoi mężczyzna i postanowiłam się opanować.
-Tak.  Jasne. Oczywiście-potok słów wydobywał się z moich ust.
Czułam się w tamtym momencie fantastycznie.
 Uśmiech nie schodził z mojej twarzy.
Mężczyzna chyba to zauważył, ponieważ odwzajemnił gest.
Z jednej ze swoich tylnych kieszeni wyciągnął portfel i zaczął czegoś w nim szukać.
Chwilę później wręczył mi malutką karteczkę, która chyba była jego wizytówką.
-Zadzwoń i ustalimy nasze pierwsze spotkanie. A tak wogóle mam na imię Mark i jestem menadżerem przyszłego zespołu.
-Izabela- odpowiedziałam i wyciągnęłam w jego stronę dłoń, którą uścisnął.
Mark wydawał się być miły.
Był on wysoki i lekko umięśniony.
Na jego twarzy było widać kilkudniowy zarost.
Miał niebieskie oczy i kasztanowe włosy.
Wyglądem nie odróżniał się od innych osób, ale biła od niego troska i szczęście.


Rozpromieniona wróciłam do stolika.
- Co to za facet ?-zapytała Honorata.
- To Mark. Zaproponował mi bycie wokalistką w jakimś nowym zespole.
Nawijałam jak jakaś nie normalna.
Energia aż we mnie buzowała.
Od uśmiechania sie zaczęła boleć mnie buzia.
-Wow ! To świetnie -powiedziała Celiśka i mocno mnie uściskała.
Reszta poszła w jej ślady.
Na końcu ustawił się Loczek i gdy przyszła jego kolej przytulił mnie i głowę położył na ramieniu.
Wiem, że to dziwne...
Nie jesteśmy parą, a zachowujemy się jak zakochani.
-Wiedziałem, że to kiedyś nastąpi- wyszeptał mi do ucha.
-No to co?! Trzeba to uczcić- krzyknął Louis i poszedł prawdopodobnie po drinki.
Wrócił obładowany szklankami i kieliszkami z alkoholem.
Poustawiał wszystko na stoliku i kazał się częstować.
-To za naszą nową wschodzącą gwiazdę- krzyknął Niall i podniósł kieliszek do góry.

*Oczami Harrego *
Właśnie tańczyłem z Izą.
Trzymałem jej drobne ciało w objęciach i delektowałem się tą chwilą.
Jestem z niej cholernie dumny.
Bela ma talent i mam nadzieję, że nie zostanie on zmarnowany.
Jeśli ona będzie przez nich wykorzystana, z ręką na sercu obiecuję, że obiję im te buźki.
Nie mogą skrzywdzić tak uzdolnionej dziewczyny.
Nawet nie zdajecie sobie sprawy jak bardzo chciałbym ją mieć przy sobie na zawszę.
Jak bardzo chciałbym żeby była tylko moja.
Nikt nie zdaje sobie z tego sprawy.

____________________________________________________________

I jak wam się podoba nowy rozdział ?
Dawno nic nie dodawałam, bo miałam testy, ale teraz miałam trochę czasu i postanowiłam wziąć się w garść i coś stworzyć.

W następnym rozdziale :

Czy Iza zostanie wokalistką zespołu ?

Czy Harry w końcu zrozumie, co czuje do Izy ?

CZEKAJCIE ! :D

Iza Xx

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz